1. Blejtramy lub drewnianej ramki
2. Kolorowej bejcy
3. Drewnianych spinaczy
4. Gwoździ
5. Sznurka
6. Młotka
7. Pocztówek itp.
Wszystkie czynności są dość proste. Blejtramy trzeba nieco przygotować do bejcowania i usunąć z nich płótno. Dopasować dobrą bejcę, pomalować, przynajmniej kilka razy. To samo ze spinaczami, trochę z nimi zabawy. Potem tylko wbijamy gwoździe i gotowe. Jeżeli nie masz pomysłu na pustą ścianę w swoim mieszkaniu/pokoju, to jest to dobry sposób na zakomponowanie. Daje możliwość szybkiej wymiany wystawki w środku. Jeśli coś się znudzi, można bez problemu zmienić galerię. Ja na mojej ściance pozawieszałam pocztówki, które kiedyś dostałam z www.posctrossing.com, a niektóre po prostu są puste, Może być to ściana na inspiracje, zdjęcia, wydruki, może nawet notatki (tutaj trzeba by było ją trochę udoskonalić). Na żywo wygląda efektywnie i samo patrzenie dodaje mi energii.
Polecam na puste ściany ;)
Zawsze kiedy jestem w domu bierze mnie na pisane i jakoś tak się łudzę, że ktoś mnie czyta ;). Wtedy sobie mówię, że będę pisać więcej postów. W końcu się uda!
Święta idą. W tym roku przygotowuję się do nich bardziej mentalnie, niż skupiam się na ozdobach. Mimo wszystko przeglądam newsy na pinterescie. To już uzależnienie w moim przypadku.Wczoraj piekłam pierniczki, żeby poczuć w kuchni święta, bo jeszcze ich nie czuję. Deszcz za oknem, ok + 10 stopni na podwórku. Jak to jest, że zawsze się łudzę iż zobaczę w Wigilię śnieg za oknem. Może w tym roku się uda. Wracając do zapachu świąt. Pierniczki których przepis wynalazłam na internecie to chyba najlepszy przepis, który piekłam w życiu. Polecam wszystkim przepis na pierniczki alpejskie. Prosty i łatwy. Nie muszą leżeć i zalegać w puszce żeby zmiękły i tak ładnie wyglądają :). Po upieczeniu są dość ciemnie. Najlepsze właśnie z czekoladą :).
A tu znalazłam parę propozycji na ozdoby choinkowe:
Bombki korzenne
Papierowe bombki
Bombki ombre
Bombki materiałowe
Bombki ze spinaczy+ inne
Najbardziej podoba mi się pozycja nr 5. A Wam? Decydujecie się na coroczne ozdabianie drzewka wigilijnego czy robicie bombki/ozdóbki samodzielnie??
Życzę miłych przygotowań do Świąt Bożego narodzenia.
Święta idą. W tym roku przygotowuję się do nich bardziej mentalnie, niż skupiam się na ozdobach. Mimo wszystko przeglądam newsy na pinterescie. To już uzależnienie w moim przypadku.Wczoraj piekłam pierniczki, żeby poczuć w kuchni święta, bo jeszcze ich nie czuję. Deszcz za oknem, ok + 10 stopni na podwórku. Jak to jest, że zawsze się łudzę iż zobaczę w Wigilię śnieg za oknem. Może w tym roku się uda. Wracając do zapachu świąt. Pierniczki których przepis wynalazłam na internecie to chyba najlepszy przepis, który piekłam w życiu. Polecam wszystkim przepis na pierniczki alpejskie. Prosty i łatwy. Nie muszą leżeć i zalegać w puszce żeby zmiękły i tak ładnie wyglądają :). Po upieczeniu są dość ciemnie. Najlepsze właśnie z czekoladą :).
A tu znalazłam parę propozycji na ozdoby choinkowe:
Bombki korzenne
Papierowe bombki
Bombki ombre
Bombki materiałowe
Bombki ze spinaczy+ inne
Najbardziej podoba mi się pozycja nr 5. A Wam? Decydujecie się na coroczne ozdabianie drzewka wigilijnego czy robicie bombki/ozdóbki samodzielnie??
Życzę miłych przygotowań do Świąt Bożego narodzenia.
Moje zakupy i poszukiwania różnych przedmiotów domowego użytku, czy to na internecie czy w sklepach kończą się przemyśleniami na temat naszego pokolenia materialistów. Marka liczy się najbardziej, a na końcu ocena tego jak coś wygląda. Dziwne, bo z pozoru ludzie chcą kupować rzeczy które im się podobają. Tak przynajmniej sobie powtarzamy. Tak naprawdę kupujemy coś wokół czego jest zbudowana odpowiednia otoczka, która nas przyciąga.Wystarczy dobra "oprawa" i reklama. Marketingowcy stosują tak wiele technik reklamowych, że nie muszą z nami rozmawiać, a już nas przekonują. Płacimy nie za to co jest w środku, ale za to jak coś wygląda. Mam na myśli, że to najbardziej na ludzi działa opakowanie. Istnieją wyjątki oczywiście. Dotyczy to większości naszych zakupów. Zaczynając od żywności, a kończąc na samochodach. Często też zapominamy pomyśleć nad rzeczywistą wartością przedmiotu. Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego wytworzyć sami, bo im większe rzeczy tym większy warsztat nam potrzebny.
Ja wolę coś sama uszyć, skleić, skręcić niż wydawać na niektóre przedmioty jej 10krotną wartość. Tak naprawdę większość rzeczy możemy sami wytworzyć, przy mniejszych nakładach finansowych, ale z trochę większym nakładem czasu.
Między innymi, w ten sposób doszłam do uszycia tego pokrowca:
Pewnie większość was zna tą stronę. Kilka lat temu powstało parę znanych stron o takim samym założeniu, również ich polskie wersje językowe. Dość szybko zyskały one wielu użytkowników. Można powiedzieć, że to kolejny pochłaniacz czasu, ale ja bynamniej nie czuję żadnego złego wpływu tej strony. Do dzisiejszego dnia chyba najbardziej znane w Polsce są zszywka.pl, pinspire.pl (który już chyba przestał stnieć) likely.pl, pinka.pl. Te dwie ostatnie chyba są dość nowe. Nasze konto działa jak wirtualna biblioteka na inspiracje. Ja zaczęłam od konta na pinspire.pl, ale po pewnym czasie przeszłam do pinterest'a, ponieważ ten pierwszy bardzo się zacinał. Na zszywce byłam też przez chwilkę, ale nie spodobał mi się rozkład funkcjonalny i ciężko było znaleźć coś inspirującego. Nie wiem jak to aktualnie wygląda. Dlatego skupię się na pinterescie.
Środkowy pasek zawiera nasze zdjęcie, nazwę użytkownika i użytkowników których śledzimy.
Przykładowa tablica (z dzisiaj) wygląda tak :
Konto możemy założyć za darmo i za darmo z niego korzystać. Cała idea polega na przypinaniu zdjęć, grafik z internetu i tworzeniu wielu kolekcji na swoim koncie. Przypinać możemy wszystko co nam się spodobało, było znalezione wcześniej przez innych użytkowników lub po prostu odnaleźliśmy na innych stronach internetowych. Wystarczy tylko wkleić w odpowiednie okienko link strony ze znalezioną grafiką. W tej sytuacji tworzą się takie "wężyki", domyślam się ze długie, bo jeden istniejący na stronie pin może być wiele razy przepinany przez innych użytkowników. Istnieje tam też funkcja śledzenia tablicy innych użytkowników. Dzięki czemu na naszej głównej tablicy będą pojawiać się "świeże" piny od innych obserwowanych przez na użytkowników. Jeden pin może być przyczepiany wiele razy. Odczepiać, zmieniać nasze kolekcje możemy w każdej chwili, tak samo jak polecać odnalezione piny innym użytkownikom.
Przykładowo moje konto wygląda tak:
Przykładowo moje konto wygląda tak:
![]() |
Prawy górny róg służy do dodawania pinów. Po kliknięciu pojawiają się dwie opcje dodania pinów, z komputera, bądź ze strony internetowej. W przypadku drugiej opcji, po wejściu w pin możemy bez problemu przejść do strony z której został on przypięty. Czyli "kojarzy" nasze grafiki z konkretną stroną internetową. Ostatnia opcja to stworzenie nowej tablicy. Przydatna kiedy znajdujemy się na tablicy głównej.
![]() |
Środkowy pasek zawiera nasze zdjęcie, nazwę użytkownika i użytkowników których śledzimy.
Pasek poniżej posiada z lewej strony licznik, a niżej mamy już tylko nasze kolekcje.
Wszystkie funkcje są bardzo jasno opisane i w zasadzie zmieniając cokolwiek nie musimy daleko szukać. Jeżeli przyjrzymy się poszczególnym kolekcjom możemy je bez problemu edytować, kasować i dodawać nowe. Strona jest zaprojektowana w bardzo intuicyjny i przejrzysty sposób ;).
Wszystkie funkcje są bardzo jasno opisane i w zasadzie zmieniając cokolwiek nie musimy daleko szukać. Jeżeli przyjrzymy się poszczególnym kolekcjom możemy je bez problemu edytować, kasować i dodawać nowe. Strona jest zaprojektowana w bardzo intuicyjny i przejrzysty sposób ;).
Przykładowa tablica (z dzisiaj) wygląda tak :
![]() |
Polecam dla tych co się czasami nudzą w wakacje, bo naprawdę można tu odnaleźć dla siebie niejedno ciekawe zajęcie i przy okazji stworzyć coś ciekawego. Życzę miłych inspiracji za pomocą PINTEREST.com i zapraszam do przeglądnięcia mojej tablicy :).
Mam dobrą wiadomość. W tym miesiącu będzie parę nowych postów :).
Tymczasem przedstawiam wam lampę z metek. Na internecie znalazłam podobny model w cenie 199 zł (więcej informacji tutaj i tutaj). W tym przypadku płacimy za pomysł i wykonanie, a nie za materiały. Jeżeli chodzi o moje zdanie to cena jest trochę wygórowana. Mimo tego że lampa mi się podoba nie kupiłabym jej, dlatego jakiś czas temu zaczęłam zbierać metki. Powiem tylko tyle, że zajęło mi to kilka lat i weszło w nawyk. Mimo tego że lampa już wisi w pokoju, ja wciąż zbieram metki.
4. METKI
5. SZNUREK
Abażur może mieć różną formę. Ja zdecydowałam się na walcowatą. Poprzeglądałam jak mniej więcej powinna wyglądać jego konstrukcja, zmierzyłam wymiar z zawieszenia lampy i zlutowałam przygotowane wcześniej części, z małą pomocą taty. Można mieć trochę problemów na początku, jeżeli nie ma się wprawy z lutowaniem. Inna z opcji to po prostu zakup abażuru bądź odzyskanie go ze starej lampy.
Jak już będziemy mieć gotową konstrukcję abażuru, zajmujemy się metkami. Można dobierać dowolnie ilość metek w pionie. Ja wiązałam je po 3 sztuki. Starałam się dobierać je kolorami, tak żeby ciekawiej wyglądały w całości. Po kolei każdy gotowy pion przywiązywałam do najszerszej obręczy. Do wykonania otworów używałam szczypców rewolwerowych.
Taka ładna lampa powstała.
Przy okazji pisania posta natknęłam się na ciekawą stronę i m. in. na taką lampę z kartidży http://zycierzeczy.pl/lampa-z-kartridzy.html
Tymczasem przedstawiam wam lampę z metek. Na internecie znalazłam podobny model w cenie 199 zł (więcej informacji tutaj i tutaj). W tym przypadku płacimy za pomysł i wykonanie, a nie za materiały. Jeżeli chodzi o moje zdanie to cena jest trochę wygórowana. Mimo tego że lampa mi się podoba nie kupiłabym jej, dlatego jakiś czas temu zaczęłam zbierać metki. Powiem tylko tyle, że zajęło mi to kilka lat i weszło w nawyk. Mimo tego że lampa już wisi w pokoju, ja wciąż zbieram metki.
LISTA POTRZEBNYCH RZECZY:
1. lutownica + cyna + kalafonia
2. kombinerki, nożyczki, szczypce do cięcia. szczypce rewolwerowe/dziurkacz, nożyczki i kto co jeszcze potrzebuje
3. DRUT : dość gruby, ale taki żeby można było go ręcznie ukształtować4. METKI
5. SZNUREK
Abażur może mieć różną formę. Ja zdecydowałam się na walcowatą. Poprzeglądałam jak mniej więcej powinna wyglądać jego konstrukcja, zmierzyłam wymiar z zawieszenia lampy i zlutowałam przygotowane wcześniej części, z małą pomocą taty. Można mieć trochę problemów na początku, jeżeli nie ma się wprawy z lutowaniem. Inna z opcji to po prostu zakup abażuru bądź odzyskanie go ze starej lampy.
Jak już będziemy mieć gotową konstrukcję abażuru, zajmujemy się metkami. Można dobierać dowolnie ilość metek w pionie. Ja wiązałam je po 3 sztuki. Starałam się dobierać je kolorami, tak żeby ciekawiej wyglądały w całości. Po kolei każdy gotowy pion przywiązywałam do najszerszej obręczy. Do wykonania otworów używałam szczypców rewolwerowych.
Taka ładna lampa powstała.
![]() |
| http://www.shelterness.com/ simple-diy-veneer-pendant-lamp/ |
![]() |
| http://tasarimhersey.com/ mandallardan-lamba/ |
![]() |
| http://the3rsblog.wordpress.com /2011/09/24/colorful-drinking-straw-drum-shade/ |
![]() |
| http://www.maganslens.com/2011/02/ personal-project-a-diy-lamp-shade/ |
Przy okazji pisania posta natknęłam się na ciekawą stronę i m. in. na taką lampę z kartidży http://zycierzeczy.pl/lampa-z-kartridzy.html









.jpg)